wtorek, luty 07, 2006

Aneks do notki z 19.01.2006, czyli cenzura we współczesnych mediach

No i proszę, serwer belgijski, portal amerykański, autor z Polski a tu jednak...
Magda poprosiła mnie o usunięcie z notki z 19.01 jej zdjęcia. Jej życzeniu staje się zadosć. Postanowiłam się auto-ocenzurować, ponieważ rozumiem, że mogła się poczuć urażona i nie chciałabym, aby z tego powodu zaatakowała ambasadę jakiegokolwiek kraju, urządzała publiczne demonstracje lub bojkotowała duńskie produkty mleczarskie. No, nie chciałabym. Naprawdę.

Jestem zwolennikiem pokoju na swiecie, chociaż chyba nie zasady, że ja ustąpię krok a ty ustąpisz dwa.
Dlatego, aby reszta z Was nie poczuła się skrzywdzona faktem, że bez zdjęcia może być trudno wyobrazić sobie jak na sucho wygląda demonstracja Polskiego Studenta Na Zagranicznym Stypendium, postanowiłam ową demonstrację rozrysować.
I aby zapobiec eskalacji konfliktu, czyli uciec od roli, jaką udało się odegrać egipskiemu ministrowi spraw zagranicznych, dla niepoznaki przemalowałam demonstrującej włosy na rudo i zawiesiłam jej nad głową półkę z książkami, czyli niezbędny element w mieszkaniu każdego szanującego się inteligenta.
W ramach wyjasnienia, które może - acz niesłusznie - być mi poczytane za złosliwosć, chciałam jeszcze dodać, że nie znoszę jak ktos potrafi smiać się ze wszystkiego, tylko nie z siebie. To swiadczy o poważnej wyrwie w poczuciu humoru. Jesli już w ogóle nie o jego braku.
Wybaczcie, że rysunek nie jest na najwyższym poziomie, ale podobno komiks z Mahometem też nie był. Poza tym, ja się dopiero uczę.
Tak więc oto Rysunek Uli Obrazujący Demonstrację Tego, Jak Wygląda Polski Student na Zagranicznym Stypendium:


9 Comments:

Anonymous michal said...

Za późno... obraz pijanej Magdy, leżącej niedbale z butelką w ręku wyrył mi się w pamięci. Od tamtego czasu, myślę pijany student - widzę Magdę z tego zdjęcia.

3:20 PM  
Anonymous geloza bakterioza said...

ohh co za szkoda, ze zdiatko zniklo.. :-( a swoja droga przydalo by sie jedno ula w roli glownej w ramach dowodu posiadania samokrytycznego humoru ..well? anyone? dust? ;-) x by the way ula drapnalem ci mail na twojego yahoowego francesa. x

7:22 PM  
Blogger Ula la said...

1.Michal, zlosliwcze. Popamietam to sobie!!! Chcialam przypomniec, ze a) nie znasz Magdy b) pamietasz zdjecie tylko dlatego, ze sadziles, iz zrobilam sie na blond. Jednym slowem: spadaj baranie!!!
2.Sam, ja butelek z wodka w reku nie trzymam, a jak trzymam to zwykle sa juz puste...nie ma sie co oszukiwac :-)

7:39 PM  
Anonymous Anonimowy said...

O matko!!! Zdjecie bylo swojskie! Takie... takie... prawdziwe!! A teraz patrzymy na moherowa podrobke!!! Ula!! Nie daj sie zastraszyc!!! Jestem z Toba!!!

7:49 PM  
Anonymous geloza bakterioza said...

ananymus predstaw sie! bo tu sie bezimiemmych nie toleruje jak wiem to z wlasnej autopsji i kontaktow z szanowna autorka .
ula niech cie usciskam! dziewcze moje! witaj ponownie w naszym teraz na nowo 2-osobowym stowazyszeniu nowo odrodzonych dziewic. siosto! towazyszko niedoli tesknilismy za toba! shamack xxx

8:36 PM  
Blogger jacuzz said...

gdzie zniknął mój komentarz. skandal. uch.

2:38 PM  
Blogger Ula la said...

Pewnie go, kwoko, nie zapisalas
:-))) I samam ciekawa, co to byl za jeden, wiec badz sloncem moich dni i - powtorz sie !!!

6:21 PM  
Anonymous Anonimowy said...

kap kap, kapie złośliwość z Uli.

12:13 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

12:16 PM  

Prześlij komentarz

<< Home