niedziela, styczeń 08, 2006

Wszystko wraca do normy

Bardzo lubię angielskie słówko ( francuskiego pochodzenia) : "succinct". We francuskim słówko owo jest w użyciu powszechnym i to dokładnie w tym znaczeniu, co angielskie "succinct". Tyle, że własnie ze względu na tę powszechnosć nie lubię go we francuskim. A w angielskim tak. Bo powszechnosć użycia jest żadna. W angielskim, słówko "succinct" należy do wyższego, akademickiego rejestru. Nadużywają go jedynie mówiący po angielsku frankofoni. Ale oni w ogóle nadużywają, więc cóż.
Po tym lingwistycznym wstępie, mogę wreszcie przejsć do rzeczy. Dzisiejszy post będzie własnie "succinct". Ograniczy się do tego lingwistycznego wstępu i krótkiego wierszyka, który własnie przyszedł mi do głowy:

Już od rana włos na głowie mam zmierzwiony,
Od sztafety książka-komputer wzrok zamglony,
Zębów zgrzytanie i nastrój chujowy
Jak komunistyczny pochód pierwszomajowy.
Wobec tego spadku mentalnej formy,
Muszę stwierdzić z rozpaczą:
Wszystko, cholera, wraca do normy !!!


P.S. ( bo post miał się już skończyć) Oglądałam dzis po raz drugi "Closer". Tym razem w wersji egzotycznej: z francuskim dubbingiem. I zaiste powiadam Wam: Natalie Portman, Clive Owen i Julia Roberts brzmią po francusku fatalnie. Film, genialny i zdaję sobię sprawę, że nie jest to opinia z gatunku odkrywczych, ale jego ogólnie dosć pesymistyczna wymowa, dołożyła tylko mojej sesyjnej depresji do pieca. I zaczęłam się zastanawiać poważnie, czy nie jestem jak ta filmowa, grana przez Julię Roberts, Anna typem depresyjnym. Czyli takim, który aby być szczęsliwy potrzebuje czuć się chociaż trochę nieszczęsliwy...Jesli tak, to nic tylko się pociąć...
Chociaż kto wie: może moim wiecznym poczuciem głębokiego nieszczęscia przyczynię się kiedys jak robot Marvin do uratowania, jesli ż nie calej Galaktyki, to przynajmniej ludzkosci...Howgh.

2 Comments:

Anonymous michal said...

Myślę, że jesteś takim właśnie typem ;-).

2:26 PM  
Blogger Ula la said...

spadaj, powiedzial zajaczek.

4:33 PM  

Prześlij komentarz

<< Home